Robert Wardzała komentował ze słynnego "podniebnego sektora"
access_time 2020-08-03 08:33:00
Ostatni żużlowy pojedynek Motoru Lublin z drużyną Betard Sparty Wrocław odbił się szerokim echem na całym świecie. A to za sprawą „podniebnego sektora”, czyli 31 podnośników ustawionych na sąsiadującej ze stadionem działce. Na jednym z nich, w specjalnym koszu znalazł się Robert Wardzała – na co dzień prezes Tarnowskiego Klastera Przemysłowego, były żużlowiec, obecnie komentator telewizyjny.

- Z żużlem jestem związany od zawsze. Po zakończeniu uprawiania sportu zostałem poproszony o komentowanie telewizyjnych relacji. Czegoś tak niesamowitego jednak do tej pory nie przeżyłem – relacjonuje Robert Wardzała. – Obserwowanie toru żużlowego i pojedynków zawodników z wysokości to naprawdę wyjątkowe wydarzenie.

Robert Wardzała był częścią ekipy telewizji nSport+. Oprócz komentatorskiego, wokół lubelskiego stadionu postawiono jeszcze 30 podnośników. Chętnych do wejścia na „podniebny sektor” było wielokrotnie więcej. Miejsce trzeba było zarezerwować z wyprzedzeniem, a za możliwość obejrzenia meczu z lotu ptaka wesprzeć charytatywną zbiórkę na rzecz 10-letniego zawodnika. Największe światowe agencje informowały o tej niecodziennej formie kibicowania. Informacja o lubelskim stadionie w chmurach pojawiła się w serwisach największych agencji i telewizji na świecie – BBC, CNN, Reuters.

- Cieszę się, że mogłem być częścią tego nietypowego projektu – mówi Robert Wardzała. - Żużel to moja pasja, ale jak widać – także źródło szczególnych przeżyć.

Dodajmy, że Motor Lublin pokonał Spartę Wrocław 51:39.

Komentarze...