Ryszard Ścigała przeniesiony do więzienia o podwyższonym rygorze
access_time 2020-05-18 07:53:00
Sąd Okręgowy w Krośnie nie zdążył rozpoznać wniosku o warunkowe, przedterminowe zwolnienie Ryszarda Ścigały z więzienia, bo dyrektor Zakładu Karnego, który go złożył, postanowił się z niego wycofać. Były prezydent Tarnowa trafił do więzienia o podwyższonym rygorze w Rzeszowie.

Szef Zakładu Karnego w Jaśle złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie Ryszarda Ścigały w lutym tego roku. Argumentował, że skazany nie sprawia kłopotów wychowawczych i podkreślał nienaganny przebieg odbywania kary. Nieoczekiwanie jednak Ryszard Ścigała został przeniesiony do więzienia o zaostrzonym rygorze w Rzeszowie, a dyrektor wycofał się z wniosku.

- Posiedzenie w sprawie rozpoznania wniosku wyznaczono na 29 maja, ale w międzyczasie, 1 maja, na skutek decyzji Komisji Penitencjarnej przy Zakładzie Karnym w Jaśle o przekwalifikowaniu skazanego, został on przetransportowany do Zakładu Karnego w Rzeszowie, który jest zakładem ostrzejszym, bo o ile wcześniejszy zakład w Jaśle był półotwarty, to zakład w Rzeszowie jest zamknięty. Z kolei 7 maja do sądu wpłynęło pismo od dyrektora Zakładu Karnego, w którym wycofał swój wniosek. - mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Krośnie, sędzia Artur Lipiński.

Nie wiadomo jaki był powód decyzji Komisji Penitencjarnej. Dyrekcja więzienia nie udziela informacji na ten temat. Decyzję tę zaskarżył już Ryszard Ścigała i jego obrońca.

Ryszard Ścigała odsiaduje wyrok 3 lat za przyjęcie 70 tysięcy złotych. Do więzienia trafił w czerwcu 2018 roku, ale do czasu odbywania kary został mu wliczony też półroczny areszt. Planowo będzie mógł wyjść na wolność pod koniec roku. Były szef tarnowskiego magistratu już dwukrotnie składał wniosek o przedterminowe zwolnienie z więzienia. Sąd jednak za każdym razem stwierdzał, że jest zbyt wcześnie na opuszczenie przez Ścigałę więzienia. Zwracał uwagę, że taka decyzja kłóciłaby się z poczuciem sprawiedliwości, ponadto przeciwko skazanemu toczy się inny proces, w sprawie ulicy Kryształowej.

Komentarze...