Portret Rodzinny Pazerowie x 5
access_time 2004-03-04 17:59:23
Tarnowskie Centrum Kultury oraz Państwo Elżbieta i Witold Pazerowie zapraszają jutro tj. 5 marca, piątek o godzinie 18.00 na wernisaż wystawy „Portret Rodzinny Pazerowie x 5”
To pierwsza wystawa z cyklu, prezentacji plastycznych rodzin naszego miasta.
[[fotka1]] Razem z Elżbietą i Witoldem na wystawie zaprezentują się ich trzej synowie:
Maciej – absolwent PLSP w Tarnowie, student II roku Wydziału Grafiki ASP w Krakowie,
Łukasz – Student roku dyplomowego Pracowni Filmu Animowanego prof. Kuci na Wydziale Grafiki ASP w Krakowie
Marcin - student V roku Wydziału Grafiki ASP w Krakowie.

[[fotka2]] Witold Pazera urodził się w 1953 roku. Absolwent Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, uczeń profesora Jerzego Nowosielskiego. Malarz, rysownik, satyryk, fotograf. Prowadzi Autorską Pracownie Plastyczną dla młodzieży i dorosłych. Twórca rysunków satyrycznych do wielu gazet, stały współpracownik TEMI. Felietonista i recenzent wydarzeń artystycznych. Realizator kilku projektów scenograficznych i wielu malowideł sakralnych. Autor projektów graficznych i ilustracji książkowych. Laureat wielu nagród. Od 1979 roku uczestniczył w blisko 100 wystawach zbiorowych krajowych i zagranicznych. Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych w kraju, oraz w wielu kolekcjach prywatnych w Polsce i za granicą.

[[fotka3]] Jego żona Elżbieta jest absolwentką Akademii Ekonomicznej i Pedagogicznej (Instytut Plastyki) w Krakowie. Uprawia malarstwo sztalugowe, zajmuje się pracą z młodzieżą prowadząc zajęcia w Autorskiej Pracowni Plastycznej TCK. Uczestniczyła w wielu wystawach zbiorowych, środowiskowych, ogólnopolskich i zagranicznych, prezentowała swoje prace także na wystawach indywidualnych.

„…obecną prezentację nazwaliśmy „Portretem Rodzinnym”, gdyż jest ona swoistym obrazem „stanu aktualnego” Obrazem naszych indywidualnych poczynań, kontynuacji zamierzeń twórczych. Stąd na wystawie różnorodność technik, form i tematów…” E.W. Pazerowie

Rozmawiam z Panem Witoldem chwilę przed wystawą. Pani Elżbieta jeszcze zabiegana, trwają ostatnie przygotowania do jutrzejszego dnia. Każdy obraz musi znaleźć swoje miejsce.
Czuję się tu naprawdę przyjemnie i rodzinnie, wśród życzliwych bezpośrednich ludzi, wśród piękna obrazów. Odkrywam jakiś szczególny klimat Tarnowskiego Centrum Kultury.
Sztuka to nie jest nic, co jest daleko. Ten magiczny świat jest tuż, wystarczy nacisnąć klamkę bramy Tarnowskiego Centrum Kultury.
Komentarze...