Mury przeniknięte ludzką myślą i emocją
access_time 2004-03-06 00:18:59
Mroźny zimowy wieczór. Tarnowski rynek w świetle ulicznych latarni, jak baśniowe miasteczko. O tej porze jest tu bardzo spokojnie. Tylko światła I piętra TCK jasno oświetlone.
Tłumnie tu dzisiaj. Sporo osób pojawiło się na wernisażu rodziny Pazerów. Witold, Elżbieta i ich synowie: Maciej, Marcin i Łukasz, podzielili się dziś z nami swoja twórczością.
[[fotka1]] Ta wystawa - to wystawa rodzinna. Jak mówi Witold Pazera, to dokumentacja stanu aktualnego, tego, nad czym pracują i czym się teraz zajmują. Obok prac Witolda i Elżbiety, nie można przejść obojętnie. I na pewno koniecznie trzeba to zobaczyć.

Mamy też okazję obejrzeć 4 filmy animowane, Macieja, Marcina i Łukasza. To są ich pierwsze, ale bardzo dobre prace. „Epitafium” Macieja odbieram jak obraz młodego pokolenia. Film przykuwa uwagę, wzbudza emocje.

Film Marcina „Subway” z muzyką zespołu The Gathering, jest bardzo efektownie i starannie zrobioną animacją. W moim subiektywnym odczuciu - w rozpędzonym metrze, widzę szalony, szybki świat w którym żyjemy, a obok niepokój, samotność człowieka. Pytam Marcina o smutek. Dlaczego tak często w sztuce jest on dominujący? „Smutek to głębokie uczucie, wprowadza nas w stan pozwalający tworzyć”.

Natomiast Łukasz w swoim filmie, przedstawia swoistego rodzaju analizę ruchu walczących postaci. Czy dźwięk, który towarzyszy walce jest muzyką? Na pewno tu jest elementem niepokojącym. Walka sama w sobie jest niepokojąca, więc strona dźwiękowa współgra z obrazem.

Być może byliśmy dziś świadkami czegoś nowego w filmie animowanym, a młodzi Pazerowie jeszcze nieraz dadzą znać o sobie.

[[fotka2]] [[fotka3]]











Wychodzę z TCK, ze świata sztuki Pazerów, pełnego refleksji nad życiem, kolorów i gry wyobraźni. Schodzę Wielkimi Schodami w stronę Burku. Mijam podcienia smutnych bram, niespokojne postacie na ulicy… Czy Marcin miał rację mówiąc o smutku? Czy to dalej trwa film Macieja…? Artysta - to taki szczególny człowiek, będący w samym centrum tego, co wokół nas, ale będący w tym centrum w sposób szczególny, odbierający całą istotę ludzkich emocji, pragnień i dążeń, ten klimat duszy człowieka, którego często nie postrzegamy.

I ten księżyc z obrazu Witolda, całkiem spokojnie wisi sobie nad dachami tarnowskich kamienic, a i kamienice zdają się te same, jeżeli popatrzyć na nie, nie przez fasadę - ale w czasie, w mury przeniknięte ludzką myślą i emocją.
Komentarze...