Kto dba o te ruiny?
access_time 2004-03-07 19:42:37
Zamek Tarnowskich na górze św. Marcina nie miał szczęścia w historii, a resztki jego murów nie mają szczęścia i teraz. Kiedyś opuszczony i zaniedbany powoli zamieniał się w ruinę, aż w końcu rozebrano go i zostały wystające z ziemi fragmenty fundamentów.
[[fotka1]] Kamień z zamku posłużył do budowania innych obiektów, w tym Kościoła Bernardynów.
Myślano dawno temu, by ruiny zasypać ziemią i usypać kopiec. Było to w latach 1846-1848. Kopiec miał powstać dla uczczenia pamięci Ofiar Rabacji. Kolejne wydarzenia historycznie, czyli Wiosna Ludów, nie pozwoliły dokończyć tej pracy. Może i dobrze? Archeolodzy mają dziś mniej ziemi do usuwania. I tak zostały resztki wspaniałego kiedyś zamku i trwają do dziś.

Kiedyś w jego murach Hetman Jan Tarnowski, gościł Jana Kochanowskiego i Mikołaja Reja.
Dziś spacerują po ruinach zakochane pary, przypadkowi turyści i niedzielni spacerowicze.
Pojawiają się tu także współcześni wandalowie z pojemnikami ze sprayem. Tablica, która kiedyś może i była informacyjna - praktycznie nie istnieje, mury są szkaradnie porysowane.
Turysta, który tu trafia, nie ma się skąd dowiedzieć, co to za miejsce, i jaką ma historię. Chyba, że trafi na internetową stronę Zawady, gdzie pięknie opisano zabytki góry św. Marcina (link niżej).

[[fotka2]] [[fotka3]]













Czas biegnie, czas tak nieprzyjazny dla tarnowskich ruin. Duma Tarnowa pozostawiona jest samej sobie. A przecież może być inaczej…
Komentarze...