Tajemnica ulicy Rydza-Śmigłego
access_time 2004-03-17 13:54:58
Ulica Rydza-Śmigłego ma piękną, solidną nawierzchnię z kostki brukowej. Stanowi ona drogę dojazdową, dla jedynego bloku na tej ulicy i jest jednocześnie drogą pieszą dla mieszkańców okolicznych osiedli, do „hipernowej”. Od północnej strony, dla samochodów jest to ślepa ulica. I wszystko byłoby pięknie, wszak ślepe uliczki zdarzają się wszędzie, ale…
[[fotka3]] Sama końcówka tej ulicy, już przy ulicy Błonie wygląda tak, jakby krawiec skończył szycie zapominając o guzikach. Trudno znaleźć racjonalne wytłumaczenie - czy przy budowie drogi brakło finansów na ostatnie metry? Czy brakło czasu? Czy może pieniądze zostały zainkasowane – to, po co kończyć? Jaka by nie była przyczyna nie ukończenia tego traktu, zwykły przechodzień w tym miejscu, ma czas na refleksję nad pracą, bezrobociem, lenistwem i solidnością. Ile teraz potrzeba czasu, planów, środków i decyzji, by ten niewielki fragment trasy po prostu wyglądał przyzwoicie. Widać, że już próbowano coś uczynić. Nie tak dawno nie było nawet istniejących już niewielkich schodków. Ale to „coś” jak widać, jest też połowicznym rozwiązaniem, bo niewiele zmieniło sytuację. Ponieważ nie widzę racjonalnych powodów dla brakujących metrów drogi, chciałabym zapytać: czy w tym miejscu straszy? Może ktoś zna na to odpowiedź? Może z powodów wyższych, przerażeni pracownicy uciekają, a osoby planujące rozwiązania dostają nagłej niemocy twórczej?;)

[[fotka1]][[fotka2]]










Na tym małym fragmencie trasy pieszej, doskonale widać, jakie problemy mają niepełnosprawni, by gdziekolwiek samodzielnie się dostać i jakie to utrudnienie dla mam z wózkami.
Komentarze...