Wiosna na Burku.
access_time 2004-03-22 17:08:03
Na tarnowskim placu targowym pojawiła się już wiosna i pierwsi sprzedawcy kwiatów. To znak, że i niedługo zmieni się wygląd naszych balkonów i przydomowych ogródków. Nadszedł wielki czas sadzenia i siania. Wśród pierwszych kwiatów prymulki, żonkile, jaskier japoński - czyli pełnik, pantofelniki, stokrotki, bratki, krokusy, datura, i wrzośce.
[[fotka1]] Największym powodzeniem cieszą się pierwiosnki, zwane też prymulkami. Jedna sadzonka kosztuje 2 zł. Kwiaty te są bardzo odporne i wielokolorowe. Można z nich zrobić piękną wiosenną kompozycję na balkonie.

Pan Przęczek z Tuchowa przygotowuje się do wiosennego sezonu już od jesieni. Na jego stoisku niezwykły kwiat: lotus. Ma listeczki jak igiełki, bardzo zbliżone do asparagusa. Okaz na stoisku ma 2,5 roku i właśnie pięknie kwitnie. Lotus nadaje się na balkon, potrzebuje jednak bardzo dużo słońca i niewiele wilgoci. Aby kwitł musi mieć temperaturę ok. 10 stopni C. Tak więc - czerwonych finezyjnych kwiatów, możemy się na nim spodziewać wiosną i jesienią. Latem musimy zadowolić się igiełkową zieloną kaskadą. Ta roślina zwisająca i wieloletnia, wymaga jesienią przycięcia, ale przez zimę możemy przechowywać ją w domu. Minusem są mieszkania z kaloryferami - suche powietrze powoduje, że kwiat zrzuca igiełki, jednak na wiosnę, wystawiony na balkon ożywa.

[[fotka2]] Wrzośce również nadają się na balkony, ale tu uwaga: muszą być posadzone w drewnianych lub ceramicznych pojemnikach. Źle znoszą plastikowe skrzynki, ponieważ muszą utrzymywać odpowiednią wilgotność.

Kwiatowy sezon na Burku dopiero się zaczyna. Pierwsze rośliny i nasiona już są. W kwietniu i maju pojawi się znacznie więcej odmian, zwłaszcza tych, które wymagają odpowiedniej temperatury, by je wysadzić do skrzynek. Będziemy wam je przedstawiać w miarę pojawiania się w sprzedaży.

Znać też na Burku, zbliżające się święta. Pani Wanda przywiozła własnoręcznie robione palmy. Znać w nich serce do tego, co robi własnymi rękami. Wyjątkowo piękna, kunsztowna palemka kosztuje 3 zł. Palmy Pani Wanda robi w wolnej chwili, a wolna chwila to także ta, kiedy już gotuje się obiad. Palemki wykonuje z kwiatów z własnego ogródka - zatrwianu, nieśmiertelników, zboża, oraz nabieranych jesienią traw. „Cała gospodarkę trzeba obrobić, mało czasu” mówi Pani Wanda. Wyjazd na tarnowski Burek, to także oderwanie się od codziennego życia i spotkanie z ludźmi.

[[fotka3]]
Czekają już wiklinowe koszyczki na święconkę. Kosztują od 2 do 25 zł, w zależności od tego, jaki jest wzór i jaki duży koszyczek. Pojawiło się też już sporo świątecznych stroików, jajek, czekoladowych zajączków i piórkowych kurczaczków, a na Burku zrobiło się wiosennie i kolorowo.
Komentarze...