Niezwykły spektakl
access_time 2004-03-28 11:10:11

Zachwycająca scenografia, gra światła i koloru, chór - który wprowadzał w prawdziwy klimat sztuki - to wszystko sprawiło, że mieliśmy w Tarnowie do czynienia z niezwykłym wydarzeniem artystycznym. „Hiob” Karola Wojtyły, w wykonaniu Lwowskiego Teatru Woskriesinnia, był u nas niestety tylko jeden dzień.

[[fotka3]]„...Wy, którzy cierpicie niedostatek... baczcie czasu hiobowego, baczcie czasu doświadczenia...”. „Hiob, w reżyserii Jarosława Fedoryszyna, wystawiony był po raz pierwszy 3 listopada 2002 roku we Lwowie. Od tego czasu obejrzało go wielu widzów, także polskich. Wszędzie, również w Tarnowie, spektakl przyjęty był burzą oklasków.


 Miejmy nadzieję, że teatr z Lwowa kiedyś jeszcze zawita do naszego miasta. I ci, którzy nie zdążyli, którym umknęło to wydarzenie z różnych przyczyn, będą mogli nadrobić tą intelektualną i duchową stratę.


 [[fotka2]] Po artystycznej uczcie, jakiej nam dostarczyła sztuka w wykonaniu Teatru Woskriesinnia, dziękując aktorom kilka istotnych słów, wygłosił dyrektor Teatru Tarnowskiego Wojciech Markiewicz.


”…Bez względu na to, czy nieszczęsny duch czasu odsłoni swoje najgorsze oblicze, czy tez po raz któryś już, u początków XXI wieku (Pamiętamy Nowy York, wieże Manhattanu, czy Moskwę - Teatr na Dubrowce) – pada sygnał, że rozpoczął się bezpardonowy, krwawy spór o koncepcję człowieka. Teatr nie będzie mógł milczeć. Będzie musiał wziąć udział w tej debacie. Teatr europejski zresztą nie uchylał się od tego tematu. Opowiadał zawsze o cierpieniu, o bólu o gwałcie. Tyle ze wszyscy wiemy, z jakim skutkiem. Wiek XX dal wystarczającą odpowiedź. Mimo wszystko musimy próbować, musimy ufać, że się uda. Że kolejny raz uda się ludzkości wyślizgnąć, uwolnić z obłędu…”


 26-28 marca, upłynęło pod znakiem przypadającego właśnie Międzynarodowego Dnia Teatru. Przeżycia, których mogliśmy doznać w naszym Tarnowskim Teatrze, były najlepszym uczczeniem tego święta.


 [[fotka1]]Poprosiłam Pana Jarosława Fedoryszyna, reżysera spektaklu, o kilka słów dla Was, słów przybliżających Lwowski Teatr i jego artystów.


 Jarosław Fedoryszyn: Jesteśmy bardzo zajęci, mamy dużo wyjazdów. Teraz zrobiliśmy spektakl Tarnowie, potem gramy we Włocławku, będziemy grać w Krakowie, potem w Warszawie i wracamy… Gramy „Hioba”, ale i dużo innych spektakli – m.in „Trzy Siostry” Czechowa, „Zwariowani od Miłości” Sheparda. Przygotowujemy nowy spektakl Pintera „Powrót do Domu”. Teraz jedziemy do Niemiec w maju. „Mazepa” Słowackiego, zrobiony wspólnie z teatrem KTO i Teatrem Eksperymentalnym z Kijowa. Reżyserem tego spektaklu jest Jerzy Zoń z Krakowa. Dużo mamy przedstawień, bo teatr jest jakby eksperymentalny. My w lecie dużo pracujemy na ulicy i gramy spektakle uliczne. Teraz z okazji Waszego przystąpienia do Unii Europejskiej robię duże przedstawienie w Gdańsku, które będzie 2 maja.


Tarnów.net.pl: Jakie macie wrażenia z naszego miasta?


 Jarosław Fedoryszyn: Przyjechaliśmy wczoraj wieczorem, Zespół widział miasto, ja w ogóle nie oglądałem. Po prostu wyjechałem do Krakowa, bo tam mamy grać. Przyjechałem tu prosto na spektakl. Jutro wyjeżdżamy do Włocławka. Mówili, że miasto jest piękne, że jest zbudowane tymi uliczkami na krągło. Cieszymy się, że graliśmy u was. Myślę, że zrobimy coś, by wasz teatr zagrał u nas we Lwowie. Bo my prowadzimy duży festiwal "Golden Lion", czyli „Złoty Lew”, który będzie w październiku.


Tarnow.net.pl: Kto jest autorem tej przepięknej scenografii?


 Jarosław Fedoryszyn: Scenografię robiła Alla Fedoryszyna - ona jest również aktorką i moją żoną. Zrobiliśmy 4 spektakle, w których ona robiła scenografię.


Tarnów.net.pl: Macie jakieś plany na dzisiejszy wieczór?


Jarosław Fedoryszyn: Musimy się spakować, bo wcześnie rano wyruszamy. Jutro jest Dzień Teatru, a my będziemy dużo w trasie.


Dziękujemy Panu Jarosławowi Fedoryszynowi za te kilka słów i czekamy z niecierpliwością na kolejną wizytę Teatru Woskriesinnia w Tarnowie.


 

Komentarze...