Uwięzieni na Dunajcu
access_time 2004-07-29 08:50:34

Niemało strachu przeżyło kilka osób (w tym dwójka dzieci), które urządziły sobie biwaki na wysepkach w korycie Dunajca, w pobliżu wyrobisk żwirowych w Olszynach. Wjechali tam nawet dwoma samochodami osobowymi i zamierzali dłużej w tym miejscu zabawić.

[[fotka1]] Tymczasem wczoraj poziom rzeki podniósł się znacznie po tym, jak z zapory w Czchowie spuszczono więcej wody.

Z minuty na minutę woda zaczęła oblewać wysepki i uwięziła na Dunajcu grupkę przestraszonych osób. Wezwano straż pożarną, w pierwszej kolejności przybyli ochotnicy z Olszyn i Wielkiej Wsi. Przy pomocy łodzi ewakuowano ludzi, pojazdy pozostawiając na miejscu.

- To przejaw lekkomyślności, wręcz głupoty, żeby na środku rzeki szukać miejsca na biwak. Na dodatek podczas długotrwałych opadów, grożących powodzią - w tarnowskiej komendzie PSP komentują ten przypadek jednoznacznie. I zapowiadają podjęcie rozmów z gospodarzami gmin Wojnicz i Zakliczyn o zakazie rozbijania biwaków w tak niebezpiecznych miejscach.

 

fot: topol

Na zdjęciu strażacy transportują ostatniego z uratowanych biwakowiczów (mężczyzna na środku łodzi).

(mab)

Komentarze...