Ruiny popadają w... ruinę
access_time 2004-08-10 06:19:26

Malownicze ruiny zamku na górze św. Marcina to niewątpliwie jedna z największych atrakcji turystycznych Tarnowa i ulubione miejsce sobotnio-niedzielnych spacerów tarnowian. Niestety, to również jeden z większych powodów do wstydu dla władz samorządowych.

[[fotka1]]O ratowaniu zabytkowych ruin na górze św. Marcina mówi się w Tarnowie od wielu lat, także za pośrednictwem prasy. Przedmiotem publicznych dyskusji bywają mniej lub bardziej spektakularne wizje zagospodarowania tego miejsca. Tymczasem żaden z pomysłów (ostatni dotyczy budowy tam centrum polonijnego z gigantycznym pomnikiem Chrystusa-Króla) nie zmaterializował się. A grodzisko niszczeje z każdym rokiem, do czego przykładają rękę odwiedzający to miejsce ludzie. Porzucone śmieci, ślady po rozpalanych tu ogniskach, pokruszone kamienie, cegły, psie odchody - to tylko niektóre dowody obecności wandali, pseudoturystów.


Jak długo jeszcze gospodarze miasta przyglądać się będą biernie postępującemu rujnowaniu... ruin? Nie ma co czekać na kolejny, monumentalny i nierealny pomysł wykorzystania ich, uważa wielu tarnowian. Uporządkowanie grodziska w stopniu podstawowym nie wymaga przecież wielkich pieniędzy, a uczyni to miejsce bardziej przyjaznym dla zwiedzających i ciekawszym. Władzom Tarnowa dedykujemy niektóre sugestie mieszkańców, zdegustowanych obecnym widokiem ruin na górze św. Marcina.

Zainstalowanie na grodzisku koszy na śmieci i regularne sprzątanie, oznakowanie ścieżek wśród ruin i zabezpieczenie ich barierkami, umieszczenie czytelnej tablicy informującej o historii tego miejsca - to inwestycje nieprzekraczające przecież możliwości miejskiego budżetu i wyobraźni urzędników. Tak uważa wielu naszych rozmówców i trudno nie zgodzić się z ich zdaniem. tekst i fot. (mab)

Komentarze...