Kościółek na górze.
access_time 2004-08-11 10:03:44

Gdy patrzymy w stronę góry św. Marcina, widzimy tylko stację przekaźnikową i obok kępę wysokich drzew. Są to stare lipy, w cieniu których stoi niezwykle urokliwy, XV wieczny, drewniany kościół św. Marcina.

[[fotka1]]Nie wszyscy spacerowicze i turyści tam docierają, a naprawdę warto, bo jest jeden z najpiękniejszych zakątków naszego miasta, a właściwie wsi Zawada. Spod kościółka, przy ładnej pogodzie zapierający dech, widok na tereny górskie na północ od Tarnowa.

Legendy głoszą, że przyniosły go tu fale Dunajca - inne, że w tym miejscu stała kiedyś pogańska gontyna, na której miejscu wzniesiono ten maleńki kościółek. Wewnątrz potężny łańcuch spinający dwie ściany prezbiterium. Wygląda on na żelazny. Naprawdę jest, jak podaje legenda, z jednego pnia modrzewiowego wykonany, przez niejakiego Czeszejko.


 


Wincenty Pol w poemacie „Pacholę hetmańskie” pisze:


 


"Zrobiłem panie łańcuch modrzewiowy
Na znak świadectwa, z jednej tylko sztuki:
Choć Bóg wziął oczy, to dał mi wzrok nowy,
więc go zostawiam w ziemi dla nauki:
Każ go poświęcić i opnij do koła
Środkową ścianę całego kościoła,
Onym łańcuchem całego ogniwa,
I niech tu po nas na świadectwo bywa." 


Jakoż poświęcił ksiądz wodą święconą
Calisty łańcuch, i gdy nim opięto
W koło kościółek, rzekł Czeszejko: "Świętą
Jest wiara ojców - i Bóg był z koroną,
Dopóki naród wiarę ojców chował,
A więc ślepemu kazał, by zgotował
Łańcuch calisty na przestrogę ludzi;
A jeśli naród w czas się nie obudzi,
To Bóg łańcuchem i kościół opasze
I naród cały łańcuchem z żelaza,
Jeśli niewiary nie zatrze się zmaza
I Bóg mi świadek, że nie darmo straszę? 


 


Kościół zastaję zamknięty. By zobaczyć wnętrze trzeba się wybrać na niedzielną mszę na górę św. Marcina (Msze św. w Kościółku w Zawadzie 7.00, 10.00, 16.00).


 


Szlak Architektury Drewnianej, na którym znajduje się i kościółek w Zawadzie liczy ok. 1500 km. Turyści mają jednak problem, większość z nich, na co dzień jest zamkniętych, chociaż można zobaczyć wnętrza przez przysłowiową „Szybkę”. W ciągu ostatniego tygodnia, odwiedziłam 4 obiekty na szlaku architektury drewnianej. Kościół na Burku, Zawadę, Skrzyszów i kościółek w Dobrej koło Limanowej. Wszędzie ten sam problem – kościółki są zamknięte. Zrozumiałe jest, że w ten sposób są chronione przed złodziejami, ale może byłoby warto ustalić jakieś stałe godziny, przynajmniej dwie dziennie, jednakowe dla wszystkich obiektów, w których byłyby one otwarte, a turyści mogliby je zwiedzić za przysłowiową złotówkę.

Komentarze...