Janusz wraca do domu
access_time 2004-08-31 05:48:51

Cały sportowy Tarnów w poniedziałek żył wydarzeniami, które miały miejsce w niedzielne popołudnie w Danii. Wypadek Janusza Kołodzieja w finale mistrzostw Europy w Holsted poruszył chyba wszystkich interesujących się czarnym sportem.

Z naszym zawodnikiem prosto z toru do szpitala w Esbjerg pojechał kierownik sekcji żużlowej Unii, Bogdan Kasiński. - Janusz cały czas w karetce był pod opieką lekarza. Do szpitala było ok. 40 km. Kiedy ze stadionu dojechaliśmy do autostrady, czekała na nas już policja jadąca na sygnale przed karetką. W samym Esbjerg "przejął" nas drugi radiowóz, który blokował na skrzyżowaniach prostopadłe ulice. Dlatego do szpitala dotarliśmy bardzo szybko. Po serii potrzebnych badań około godz. 20 rozpoczęła się operacja. Trzeba podkreślić znakomitą opiekę w szpitalu. Wszystko odbywało się szybko i tak, aby pacjent jak najmniej cierpiał.


W szpitalu razem z Januszem cały czas był mechanik Ryszard Brożek. - Operacja złamanej ręki trwała około trzech godzin - powiedział nam w poniedziałek przed południem tato zawodnika, Jan Kołodziej. - Rozmawiałem z Januszem około godz. 8 rano. Czuł się dobrze. Lekarze jeszcze przed południem, w przypadku gdyby wszystko było w porządku, mieli wypisać Janusza ze szpitala. Tym samym mógłby wracać do Tarnowa.


Ponownie z tatą Janusza połączyliśmy się wczoraj przed godz. 13. - Po konsultacji lekarze orzekli, że Janusz może wracać do domu. Spodziewamy się, więc że jeszcze dziś wyjedzie z Danii.


Janusz! Szybko wracaj do zdrowia. (BD)

Komentarze...