Poobijane autobusy
access_time 2004-09-03 07:07:50

Szczęśliwie od wielu lat w Tarnowie nie doszło do poważnego wypadku w publicznej komunikacji miejskiej. Ale autobusy MPK są często ofiarami niefrasobliwości kierowców innych pojazdów.

Zakład napraw blacharskich w MPK przy ul. Okrężnej średnio co kilka dni ma robotę. W ciągu roku dochodzi do kilkudziesięciu kolizji z udziałem autobusów.


- W większości przypadków nasi kierowcy nie ponoszą winy - mówi Henryk Łabno, prezes MPK, spółki z o. o. w Tarnowie. - Statystycznie wygląda to tak, że na 25 kolizji jedna wynika z błędu popełnionego przez zatrudnionych u nas kierowców.



Na miejskie autobusy najeżdżają głównie samochody osobowe, mimo że ich kierowcy, widząc dużo większy pojazd, powinni zachować szczególną ostrożność. Zwykle do kolizji między nimi dochodzi wskutek wymuszania pierwszeństwa przejazdu. Są kierowcy, którzy potrafią wjechać w autobus, nawet gdy stoi on w zatoczce. Problemem staje się coraz większe natężenie ruchu na tarnowskich ulicach, które sprzyja powstawaniu kolizji i wypadków. (ziob)

Komentarze...