Walczyli o budżet
access_time 2005-01-26 08:39:28

Projekt uchwały budżetowej wysunięty przez prezydenta Bienia poparło wczoraj w głosowaniu 14 radnych, a 11 było mu przeciwnych. Od wczoraj miasto Tarnów ma już więc uchwalony budżet na ten rok.

Walka na argumenty budżetowe trwała wczoraj w Sali Lustrzanej ponad trzy godziny. Radni z poszczególnych klubów mieli zupełnie odmienne zdania na temat projektu uchwały przedstawionej przez prezydenta. Ostatecznie jednak o wszystkim już wczoraj rozstrzygnęło głosowanie. Okazało się, że prezydencki projekt poparło o trzech radnych więcej. My zapytaliśmy radnych z trzech klubów, dlaczego byli za lub przeciw budżetowi.


Antoni Sypek (Uczciwość): - Jako klub radnych "Uczciwości" głosowaliśmy przeciwko budżetowi dlatego, że jest przeinwestowany. Poinformowała zresztą o tym Regionalna Izba Obrachunkowa w piśmie, które trafiło na wczorajszą sesję. Potwierdza się więc ostrzeżenie, że miasto balansuje na granicy ryzyka w zaciąganiu kredytów. Osobiście głosowałem przeciwko projektowi budżetu przedstawionemu przez prezydenta dlatego, że nakłady na tarnowską kulturę już trzeci rok z rzędu są zdecydowanie za niskie. W Radzie Miasta przewodniczę komisji kultury i staram się, aby co roku tarnowskie instytucje kultury miały przynajmniej na tyle pieniędzy, aby przetrwać kolejne 12 miesięcy, a tymczasem jest coraz mniej pieniędzy na wydarzenia kulturalne, jak na przykład - festiwale filmowe.



Krzysztof Bazuła (SLD): - Jako SLD głosowaliśmy za projektem budżetu przedstawionym przez prezydenta, ponieważ po raz pierwszy widać, że jest to budżet realny jeśli chodzi o cyfry. Widać jaki jest stan kasy miejskiej oraz że deficyt budżetowy będzie na poziomie 34 mln zł i że jest to olbrzymie zagrożenie. W obecnym budżecie miasta nie ma natomiast tego, co zdarzało się w poprzednich, a mianowicie fikcyjnych dochodów miasta z tytułu sprzedaży składników majątkowych. Mam nadzieję, że te cyfry, które znalazły się w tegorocznym budżecie, odzwierciedlą wielu radnym problem, z jakim boryka się miasto, jeśli chodzi o stan finansów. Wydaje się, że bez uporządkowania pewnych kwestii, w tym systemu miejskiej oświaty, do obecnych potrzeb, niedługo cała sytuacja może zakończyć się krachem dla finansów miejskich.



Józef Rojek (Prawy Tarnów): - Generalnie uważam, że tegoroczny budżet miasta stoi w sprzeczności z tym, co obecny prezydent mówił w kampanii wyborczej. Zapewniał, że przez cztery lata będzie on takim gospodarzem, który nie będzie korzystał z żadnych kredytów. Do dziś mam przed oczami bilboardy wyborcze swojego rywala z kampanii, które o tym mówią. Dziś nie mogłem więc poprzeć budżetu przedstawionego przez prezydenta, który wtedy twierdził co innego, a teraz robi co innego. I wiadomo było z góry, że zagłosuję przeciwko budżetowi. Oczywiście ja wiedziałem już od początku, że jest to obiecywanie gruszek na wierzbie, bo w dzisiejszych czasach nie jest możliwy samorząd lokalny, który funkcjonuje bez kredytów i pożyczek.



Wysłuchał: (Smol)



Dziennik Polski



 

Komentarze...