Uratował go sąsiad
access_time 2005-01-28 08:02:35

W środę, ok. godz. 21, w mieszkaniu przy ul. Kołłątaja w Tarnowie zauważono ogień. Zauważono w porę, gdyż w chwilę później znajdujący się tam lokator mógł zginąć.

Do mieszkania, z którego wydobywał się dym, wszedł sąsiad. Od razu wszczął alarm. Mężczyznę w wieku 56 lat, który przebywał w centrum ognia, natychmiast przetransportowano do szpitala. Doznał on poparzeń II i III stopnia na 50 proc. powierzchni ciała. Mężczyzna znajduje się w stanie ciężkim.


Policja przypuszcza, że lokator zaprószył ogień z papierosa. Prawdopodobnie położył się na wersalkę z zapalonym papierosem, później zasnął, a po pewnym czasie wersalka się zapaliła. (ziob)


Dziennik Polski


 

Komentarze...