Pulit odkrywa kąśnieńską posiadłość
access_time 2005-02-14 07:32:43

Nowa inicjatywa Centrum Paderewskiego Tarnów-Kąśna Dolna - cykliczne wizyty w Salonie Paderewskiego - zainteresowała melomanów. Na spotkaniu z doktorem Franciszkiem Pulitem, zjawiła się spora grupa osób, ciekawych wiadomości o dawnej posiadłości wirtuoza.

Dr Franciszek Pulit sypie wiedzą jak z rękawa, bo też Paderewskiemu, badaniu jego życia i działalności, nie tylko muzycznej, ale i politycznej, patriotycznej, poświęcił wiele lat życia. Na spotkanie w Kąśnej przywiózł dokumenty dotyczące posiadłości Wielkiego Polaka. Niewiele o niej wiemy, tymczasem sposób urządzenia rezydencji i zarządzania majątkiem obnażył wybitne zdolności artysty także w tym względzie i ten fakt wart jest upowszechnienia.


Dr Franciszek Pulit podkreśla: majątek w Kąśnej tworzył obywatel świata, pianista u szczytu sławy, podejmowany w salonach w różnych stronach globu. Mając doskonały gust, wiedzę i pieniądze, urządzał dom na najwyższym poziomie, takim jakiego nie wyobrażano sobie w XIX-wiecznej Galicji. Zresztą nie tylko. My również nie mamy pojęcia o życiu na tak wysokim poziomie - między salonem a oranżerią, parkiem, olbrzymim majątkiem z nowoczesną uprawą i hodowlą.



Opowiadań Pulita słucha się więc z wielką uwagą. Na Paderewskiego i jego żonę Helenę czekano wiosną 1899 roku. - wspomina- W rezydencji trwały prace wykończeniowe, w holu położono posadzkę z wiedeńskich płytek, we wszystkich pokojach -posadzki parkietowe, wstawiono fortepian Petrof, bilard, nowe meble do salonów, gabinetów, biblioteki, jadalni, sypialni. Łazienki wyposażono w bojler do grzania wody. Do oranżerii, zamienianej latem na salę balową, wnoszono kwiaty. Z Paryża sprowadzono pościel, ręczniki, poduszki i zastawę stołową. Dwór otaczał park w stylu angielskim, ogrody warzywne, winnice.



Mało znane - podkreśla Pulit - są fakty świadczące o gospodarności artysty, inwestycjach, jakie przeprowadził w niewielkiej wiosce. Paderewski polecił wybudować na wzgórzu wodociąg grawitacyjny, na rzece - elektrownię wodną, doprowadzić prąd i wodę do rezydencji oraz wszystkich budynków folwarcznych, tartaku, młyna, mleczarni i stajni. Z Anglii sprowadził bydło rasowe. Dobra ziemskie wykraczały poza Kąśną - do Siekierczyny, Bukowca i Jamnej - w sumie kilka tysięcy hektarów. Objazd posiadłości zajął Paderewskiemu trzy dni. W wywiadzie dla Boston Transcript zapraszał do Kąśnej Amerykanów (jeśli znajdą się zagubieni w Tatrach). Przekonywał, że do Ciężkowic jest niedaleko, nie tylko z Tatr, ale i z Paryża: 33 godziny jazdy ekspresem. Dworek był otwarty dla tubylców, wieś właśnie tutaj świętowała dożynki, słuchając koncertu mistrza.



Podczas spotkania Franciszek Pulit prezentował kopie map, a także układ pomieszczeń w dworku w czasach, gdy mieszkali tutaj Helena i Ignacy. Skorygował też datę imienin kompozytora, hucznie obchodzonych, swego czasu także w Kąśnej- 31 lipca.



Dyrektor Centrum - Krystyna Szymańska zapowiada kolejne spotkanie w "Salonie", połączone z prezentacją biografii Paderewskiego.



Krzysztofa Bik-JurKow



Dziennik Polski



 

Komentarze...