Gaz ze śmieci z opóźnieniem
access_time 2005-02-15 09:47:39
Prace związane z produkcją prądu z gazu wysypiskowego na miejskim wysypisku w Krzyżu opóźniły się o rok, gdyż dwie firmy zajmowały się jednocześnie rekultywacją wysypiskowych pryzm oraz budową zakładu wykorzystania gazu wysypiskowego.
- Na śmieciowych pryzmach siano trawę i jednocześnie jeżdżono po nich ciężkim sprzętem - tłumaczy Jerzy Woliński z tarnowskiego magistratu.

Przetarg na wydobycie gazu wyspiskowego i produkcję z niego energii elektrycznej został rozstrzygnięty w tarnowskim magistracie w marcu 2002 r. Wygrała go gdańska firma "Hydropol", która podpisała umowę z miastem na realizację inwestycji i produkowanie prądu ze śmieci. Na mocy tej umowy gdańszczanie mają w Tarnowie zajmować się produkowaniem energii elektrycznej ze śmieci przez najbliższych 20 lat.

Oprócz efektu ekologicznego, miasto na inwestycji także zarobi. 15 procent zysków ze sprzedaży przez gdańską firmę energii ze śmieci zasili budżet miejski. Szacuje się, że magistrat zarobi nawet do 80 tysięcy zł rocznie na energii z odpadów. Prąd produkowany na miejskim wysypisku odkupi od firmy z Gdańska Zakład Energetyczny w Tarnowie.

Początkowo planowano, że firma upora się z pracami na wysypisku w ciągu 10 miesięcy. Prąd z wyspiskowego metanu miał więc popłynąć już na początku 2004 r. Tak się jednak nie stało. Jak zapewniają miejscy urzędnicy, nie ma w tym winy firmy z Gdańska.

- Wręcz przeciwnie, firma "Hydropol" wykonywała swoje prace jak tylko najlepiej mogła - zapewnia Jerzy Woliński, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Tarnowa. - Doszło natomiast do "konfliktu interesów" pomiędzy gdańską firmą z przedsiębiorstwem dokonującym w tym samym czasie rekultywacji dwóch sektorów wysypiskowych.

Opóźnienie przy budowie zakładu pozyskiwania i wykorzystania gazu wysypiskowego zwiększyło się, gdy prace przy rekultywacji krzyskiego wysypiska w ogóle stanęły ze względu na kłopoty finansowe.

- Błąd polegał więc na tym, że dopuszczono w tym samym czasie dwie firmy - tłumaczy Jerzy Woliński. - Stało się tak jednak już wcześniej, zanim zostałem dyrektorem Wydziału Gospodarki Komunalnej w tarnowskim magistracie. Ja po prostu zastałem już taką sytuację.

Uruchomienie instalacji produkcji prądu z miejskich śmieci zaplanowano już w najbliższych dniach.

Tekst (Smol)
Komentarze...