Słowo na WIelką Sobotę
access_time 2005-03-26 17:25:33
Wielki Tydzień to czas zatrzymania się, zastanowienia nad życiem. Naszym przewodnikiem w przeżywaniu Triduum Paschalnego będzie ksiądz Artur Ważny – Duszpasterz Młodzieży. Przeczytaj słowo na Wielką Sobotę. 

Pewien chłopiec przyniósł do domu kokon. Parę dni później zauważył, że w kokonie pojawił się maleńki otworek. Wkrótce potem cały kokon zaczął drgać. W mgnieniu oka
w otworze pojawiły się maleńkie czułki, a za nimi głowa i przednie nogi. Z całej siły, trzęsąc się i trzepocąc, motyl usiłował bezskutecznie przecisnąć swoje ciało przez maleńki otwór. Proces był niesłychanie mozolny. Chłopiec nie mógł patrzeć na to, jak owad się męczy. Postanowił oderwać kawałek kokonu. Wkrótce motyl wyszedł ze swego więzienia. Ale tylko górna jego część przypominała motyla. Dolna była duża i nabrzmiała. Motyl w krótkim czasie zginął.



Okazuje się, że żmudny, bolesny proces przeciskania się motyla przez mały otwór jest niezbędny dla przepływu życiodajnych płynów z odwłoka do skrzydeł, po to, by były one silne i sprawne do lotu. Bez tego wysiłku, skrzydła nigdy się nie rozwiną



Patrząc na fenomeny przyrody, możemy chociaż trochę zbliżyć się do tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa. Ziarno pszeniczne wpadłszy w ziemię musi obumrzeć, jeśli chce wydać plon. Gąsienica podobnie. Musi ona wejść w „grób” kokonu, jeśli chce zostać pięknym motylem.



Dzisiejszy dzień podpowiada nam, że jeśli zgodzimy się żyć, cierpieć i  umierać z Chrystusem, to razem z Nim wejdziemy do Nowego Życia. Jeśli zaś odrzucimy krzyż codzienności, który każdy i tak niesie, albo będziemy uśmierzać cierpienie ucieczką w krainę doczesności tylko lub uzależnień, wówczas nasz proces przechodzenia z „fazy kokonu” w „fazę motyla” może się nie powieść.



Ks. Artur Ważny



 

Komentarze...