Drożdżówki z rojem os
access_time 2006-08-22 20:02:34
Drożdżówki z rojem os Stan sanitarny sklepów uległ zdecydowanej poprawie - tak twierdzi zastępca Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Tarnowie Danuta Litwin-Żywiec. Dbałość o klienta wynika przede wszystkim z dużej konkurencji na rynku. Właściciel sklepu, bez względu na jego powierzchnię, a więc małego i wielkiego magazynu, nie chce ryzykować zamknięcia placówki. A takie sankcje grożą właśnie ze strony Sanepidu.

Nawet kilkudniowa przerwa spowodowałaby niepowetowane szkody, utratę zysków i co gorsze-skojarzenia ze złą markę. Odbudowa utraconego zaufania klientów jest trudnym zadaniem, więc lepiej na co dzień podejmować starania o to, by kupujący nie miał powodów do narzekań na złą obsługę, kiepską jakość towarów czy brud.

 

W okresie letnim wizyty inspektorów PIS są częstsze właśnie w sklepach spożywczych, zakładach produkujących nietrwałą żywność, cukierniach i punktach gastronomii. Nie stwierdza się rażących niedociągnięć, choć nie wszędzie jest idealnie. W lecie zmorą są muchy i osy - jednakowo szkodliwe, roznoszące zarazki. W zakładach produkcyjnych, wypróbowanym sposobem na powstrzymanie "nalotów" są siatki umieszczane w futrynach. Można pracować przy otwartych oknach, kołujące owady pozostają na zewnątrz.

 

W sklepach, gdzie drzwi otwierają się i zamykają przed każdym klientem, trudno uchronić się przed skrzydlatymi intruzami, ale nie oznacza to, że mogą bezkarnie "przechadzać się" po pieczywie - głównie ciastkach, drożdżówkach. W wyposażeniu sklepów powinny się znaleźć urządzenia owadobójcze, wystawioną na ladzie żywność można chronić folią- takie są zalecenia inspektorów Sanepidu. Czy wszyscy podejmują walkę z owadami?

 

Osy szczególnie upodobały sobie właśnie drożdżówki z serem, śliwkami i innym owocowym nadzieniem. Roje tych owadów kołują wokół pojemników. W jednym z podmiejskich sklepów zauważyliśmy kilka koszy z tymi słodkościami. Stały tuż przy wyjściu, otaczały je osy, więc wydawało się, że lada chwila ktoś wyniesie pieczywo na zewnątrz, jako produkt nie nadający się do spożycia. Taka logika myślenia klienta zdziwiła kasjerkę. Ależ oczywiście drożdżówki są na sprzedaż - oświadczyła, tłumacząc dalej, że panuje "sezon na osy" i nikt nie zaradzi inwazji owadów.

 

O tej porze roku nie chronimy się przed osami, ale żywność można przykryć folią - mówi Danuta Litwin-Żywiec, przechowywanie drożdżówek bez osłony jest niedopuszczalne - podkreśla.

 

Trudno wyobrazić sobie dom, w którym w lecie nie wypowiedziano walki rojom much czy os, żywność umieszcza się pod siatkowym kloszem, serwetką itd. Trudno zaakceptować tłumaczenie ekspedientki, że walka z owadami w sklepie jest bezskuteczna. Taki sklep trzeba omijać, tym bardziej, że osa potrafi użądlić, nawet śmiertelnie.

 

(kis)

Dziennik Polski

 

www.dziennik.krakow.pl


Komentarze...