Klęska Unii Tarnów w Nowym Wiśniczu!
access_time 2010-03-06 09:39:13
Osłabione Jaskółki zakończyły swoją tegoroczną przygodę z Pucharem Polski. Wzmocniony piłkarzami Hutnika Kraków zespół Szreniawy wygrał łatwo spotkanie 4-0.


IV runda Pucharu Polski w Tarnowskiem:

SZRENIAWA NOWY WIŚNICZ - UNIA TARNÓW 4 - 0 (3 - 0)

1-0 Dzieński 5, 2-0 Tarasek 14, 3-0 Tarasek 29, 4-0 Pietras 55.

Szreniawa:
Brzeziański - Faryński, Garzeł, Pasionek (64 Ruchałowski), Jagła - Pietras, Dziadzio, Obierak (46 Goryczko), Tarasek (46 Stokłosa) - Kiwacki, Dzieński (58 Motak). Unia: Pięta - Mikołajczyk, Bartkowski, Łapuszek, Pawlak - Ocłoń (84 Ślęczka), Kazik, Ślęzak (70 Jamróg), Kucharzyk - Nytko (60 Kroker), Saratowicz (60 Drozdowicz).

Sędziował: Tomasz Kita z Brzeska.
Żółte kartki: Stokłosa - Łapuszek, Bartkowski, Pięta, Pawlak i Kazik.
Widzów: 150.

RELACJA

Piłkarska drużyna UNII Tarnów w 82. roku istnienia znalazła się nad krawędzią otchłani. We wtorek ma się okazać czy nagłą decyzją Małopolskiego Związku Piłki Nożnej nie zostanie wymazana z ligi, w której na półmetku zajmuje 3 miejsce. Do tego jeszcze 5 piłkarzy zawieszono, a niedługo być może dotknie to kolejnych - wówczas w lidze radzić sobie będzie musiała drużyna juniorów plus ostatnio przybyli do Tarnowa Bartłomiej Łapuszek, Marcin Kucharzyk i Piotr Saratowicz.
Przedsmak gry opartej na juniorach mieliśmy podczas sobotniej inauguracji rundy wiosennej na malowniczo położonym stadionie w Nowym Wiśniczu. U stóp zamku Lubomirskich z początku XVII wieku, a więc czasów największej potęgi Polski, na zaśnieżonym boisku, zespół Unii, który zestawiono w takim składzie po raz pierwszy, stanął naprzeciw Szreniawy, która gra o ligę niżej od tarnowian, ale skład zmontowała taki, że wiosną powinna wygrać IV ligę w cuglach. Dość powiedzieć, że w kadrze na mecz z Unią było 12 piłkarzy, którzy jeszcze niedawno grali w Hutniku Kraków, a i pozostali to doświadczeni ligowcy.
Unia próbowała zaskoczyć gospodarzy na początku meczu. W 3 min przed znakomitą szansą na bramkę stanął Kamil Nytko - do celu było może z 20 m, a przed nim tylko Brzeziański. Młody napastnik Unii zdecydował się na lob z "16" i źle trafił w piłkę. Zemściło się to 2 minuty później, gdy po centrze z rogu piłkę na krótkim słupku przedłużył głową gracz gospodarzy, a w polu karnym lekko główkował Mirosław Dzieński, i stojący jak wryci piłkarze Jaskółek mogli tylko patrzeć, jak piłka wturlała się w prawy dolny róg bramki. W 7 min Rafał Brzeziański złapał główkę Saratowicza. A w 13 min było po meczu. Gracze Szreniawy przejęli piłkę na prawym skrzydle i wystarczyło lekkie podanie wzdłuż 6 metra, by zamykający akcję Leszek Tarasek trafił do pustej bramki. Gospodarze już do końca mieli przewagę. W 29 min na 3-0 podwyższył Tarasek, który główkował po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, a piłka odbiwszy się od lewego słupka przekroczyła linię bramkową. Minutę później pomocnik Szreniawy mógł mieć na koncie klasyczny hat-trick, ale w identycznej akcji jak na 2-0 nie trafił do pustej bramki. W 41 min rozgrywający 2 mecz w seniorach bramkarz Tomasz Pięta omal nie wyleciał z boiska, gdy wyjście na 40 metr zakończył faulem na szarżującym piłkarzu Szreniawy, sędzia okazał się łaskawy i upomniał go tylko "żółtkiem".
W 55 min Unia straciła 4 gola. Prostopadłe podanie przejął Dzieński, wpadł w pole karne i mimo asysty obrońcy odegrał piłkę z prawego narożnika pola bramkowego, minęła ona dwóch obrońców Unii, którzy wrócili, ale kryli powietrze, i trafiła do Łukasza Pietrasa, który dopełnił formalności. Jedyną okazję na honorową bramkę dla tarnowian zmarnował w 62 min Łukasz Kazik, który otrzymał dokładne krzyżowe podanie na 10 metrze od Jordana Ocłonia, ładne zgasił piłkę, strzelił i trafił we wracającego obrońcę. W 65 min mogło być 5-0, gdyż sędzia odgwizdał rzut karny. Szybko jednak zmienił swą decyzję, gdyż faulowany gracz Szreniawy był wcześniej na spalonym. Szreniawa miała przewagę do końca meczu, a Unię nie stać było nawet na honorowe trafienie.
Odnotować trzeba jeszcze debiut w drużynie seniorów Mateusza Ślęczki, który wszedł na boisko w 84 min.

Po 4 finałach z rzędu, w tym 2 wygranych, tym razem Jaskółki odpadły z Pucharu Polski już w 1/8 finału. Chyba najstarsi kibice nie pamiętają takiej klęski Unii w pojedynku z innym klubem z Okręgu Tarnowskiego. Nie chcę się pastwić nad piłkarzami Unii w czasie, gdy drużynie grozi zagłada. Nie mogę jednak nie napisać, że być może ostatni mecz tej wiosny zagrali oni beznadziejnie. Byli wolniejsi od rywali, słabsi technicznie, taktycznie i kondycyjnie oraz, co najgorsze! mniej waleczni. Sprawiali wrażenie, jakby gra na zaśnieżonym boisku była dla nich czymś nowym, a nie "normalką" przez całą zimę. PO PROSTU KOSZMAR!


Info: ZKS Unia Tarnów

Komentarze...