Tym razem nie rockowo, lecz nastrojowo ... - spotkanie z poezją ks. Jana Twardowskiego.
Dodano: 2007-01-21
|
W kameralnej, wypełnionej po brzegi piwnicy TCK spotkali się miłośnicy twórczości księdza Jana Twardowskiego, aby w rocznicę śmierci poety, chociaż przez chwilę obcować z poezją na wskroś optymistyczną. Ksiądz Jan Twardowski uzywał małych słów do wielkich rzeczy. Próbowali o tym przekonać widzów Dorota Segda znana polskim widzom m.in. z filmu Faustyna oraz zespół Krakowskie Przedmieście.
|
Ksiądz Jan Twardowski jest jednym z najbardziej znanych polskich poetów. Jego poezja daje odpowiedź na pytania nurtujące współczesnego człowieka, a dotyczące spraw życia. Niezwykle prosty język poety - księdza, czyni jego poezję bliską sercu człowieka, często zagubionemu we współczesnym świecie. To właśnie liryki księdza Jana pomagają odnaleźć takie wartości, jak wiara, miłość, pogoda ducha, afirmacja nawet najmniejszych elementów przyrody (chrząszcz, chrabąszcz, biedronka).
Twórca wcale nie uważał się za poetę. W jednym z wywiadów, na pytanie dlaczego mówiąc o sobie nie używa słowa poeta, odpowiedział: "Ponieważ jest to słowo szalenie górnolotne, trudno o sobie napisać poeta, malarz czy muzyk. To jest słowo za wielkie. Jestem po prostu księdzem piszącym wiersze." W innym z wywiadów stwierdza: "Ksiądz powinien mówić jak żyć, a nie pisać." Uniwersalna poezja księdza Jana, piękna nastrojowa muzyka wyjątkowa interpretacja Doroty Segdy tworzyły specyficzny nastrój.
Zapytani o wrażenia widzowie podkreślali wyjątkowość chwili. Ksiądz Jura, filipin powiedział: "Cieszę się, że się tu znalazłem, wśród licznych, bardzo przejętych słuchaczy. Poezja księdza Jana jest niesamowita, jest żywa. Autor umarł, a ona żyje i wyraża teraźniejszość każdego człowieka w sposób bardzo prosty, właściwie taki czysty i prawdziwy. Jest bliska i pomaga tęsknić na nowo za dobrem i za pięknem, a ponadto pomaga stawać się coraz piękniejszym człowiekiem."
Jak ważną rolę w życiu odgrywa poezja księdza Jana Twardowskiego podkreślała również aktorka Dorota Segda: "Każde obcowanie z twórczością księdza Jana jest piekną poezją, jest doświadczeniem metafizycznym, ponieważ dobra poezja sięga takich wymiarów. Ja, kiedy czytam piękny wiersz, zwykle przy nim płaczę. Płaczę czytając poezję Twardowskiego i to nie dlatego, że jest smutna, tylko dlatego, że wprowadza do jakiegoś innego świata. I zawsze, jeżeli uda mi się odnaleźć cząstkę tych moich wzruszeń mówiąc, czy czytając wiersze ludziom, to jestem wtedy szczęśliwa."
Zapytana o wiersze Twardowskiego najbliższe jej sercu odpowiedziała: "W każdym momencie życia człowiek ma ulubiony inny wiersz. To zresztą nie tyczy się tylko wierszy księdza Twardowskiego, ale wszystkich moich ukochanych poetów. Ich utwory są skarbnicą wierszy nie odkrytych. Gdy otwiera się na nowo jakiś tomik, zawsze odnajduje się w nim taki wiersz, który dociera w jakiś inny sposób. Są oczywiście takie, które w sercu są na zawsze, bo kiedy słyszy się żal, że się za mało kochało, to zawsze sobie człowiek myśli, że za mało kochał w życiu."
Tarnowska publiczność była pod wrażeniem występu gości, a jak oni postrzegali widzów powiedziała nam wokalistka zespołu Krakowskie Przedmieście Agata Bernadt: "Ja jeszcze trochę i uwierzę, że trzeba przyjeżdżać tylko do Tarnowa z poezją, i pewnie nie tylko księdza Twardowskiego. Tutaj jest coś tak wyjątkowego, tutaj czuje się ze strony sceny tę wyjątkową więź między widzem a aktorem. Czuje się, że na spotkanie przyszli ci, którzy chcą coś z nami przeżyć i czasami to, co udziela się wykonawcom, to coś, co jest wyczuwalne powoduje z jednej strony ogromny doping i inspiruje, z drugiej zaś, bywa, że zupełnie paraliżuje, trema rośnie." Pani Agata nie kryła wzruszenia i na konieć dodała: "Bardzo dziękujemy Państwu za to, co wy wnieśliście w ten program, koncert. Ja myślę, że i księdzu Twardowskiemu było z nami dobrze, bo przecież jest z nami w swój niepowtarzalny sposób. Bardzo Państwu dziękujemy."
Adam Prucnal, mówiąć o wrażeniach z dzisiejszego spotkania z poezją, podkreślił: "Na co dzień nie obcuję z tą poezją. Spotkanie było o tyle specyficzne, że piwnica TCK nie jest do końca miejscem, które ma tradycje poetyckie. Zastanawiałem się, jak zabrzmią zupełnie inne dźwięki, strofy w miejscu, które mnie do tej pory kojarzyło się z muzyką rockową, z koncertami jazzowymi, ale nie na pewno z poetyckimi. Biorąc pod uwagę reakcję osób, które słuchały występu, uważam, że było bardzo miło. Miło wspominam dzisiejsze spotkanie, tym bardziej sentymentalnie, ze to wszystko dzieje się w Tarnowie, z którym byłem blisko związany."
Zorganizowana impreza cieszyła się ogromnym zainteresowaniem. Była szansą dla refleksji teologicznej i filozoficznej. Spotkanie z poezją księdza Jana Twardowskiego zorganizowali TCK i Katolickie Stowarzyszenie Wychowawców.
tekst: Michał Stańczyk
fot. Michał Stańczyk kontakt: michalstanczyk(at)tarnow.net.pl
|
Udostępnij
Powrót na stronę główną.
Zobacz więcej wiadomości w tej kategorii.
Zobacz inne kategorie.
Galeria (34 fotografii)
Komentarze
DYSKUSJA MODEROWANA
Komentarze do tego artykułu są moderowane. Oznacza to, że
Twój komentarz pojawi się na stronie po zaakceptowaniu go przez moderatora. Nie zostanie
zaakceptowany żaden komentarz zawierający wulgaryzmy wypowiedziane wprost, skrótami lub
wygwiazdkowane. Prosimy używać języka polskiego z zachowaniem zasad pisowni.
Nie tolerujemy TaKiEgO StYlU PiSaNiA. Redakcja nie bierze odpowiedzialności za opinie wyrażane przez internautów.
Rajmondo 22-01-2007 22:38 |
Byłem, chłonąłem, widziałem.
Program świetny.
Szczególnie muzyka i jak zwykle bardzo ciepła Pani Segda.
Mimo wielu wzruszeń tak różnych wzruszeń - poeta wyzierał z nich ponad wszystko. Jako koneser "twardowszczyzny" nie spodziewałem się fajerwerków, jednak poezja ks. Jana podana w taki sposób na nowo dała się odkryć.
Jedyny mankament - długość całości - pozostał nieosyt. |
|
|
Iza 24-01-2007 12:59 |
Diękuję za wzruszający program.Wspaniała poezja ks.Jana Twardowskiego i wyjątkowa interpretacja Pani Segdy.Jestem również pod wrażeniem występu zespołu Krakowskie Przedmieście.Pani Agato,jak Pani czuje poezję ks.Jana!Wrażenia pozostały do dziś. |
|
|
|