Mąż byłej wiceprezydent Tarnowa stanie przed sądem
access_time 2014-08-13 12:14:11
Jak donosi Radio Kraków, Piotr Skrzyniarz przez trzy i pół roku niezgodnie z prawem kierował radą nadzorczą miejskiej spółki, a teraz stanie przed sądem. Tarnowski MPEC domaga się od Piotra Skrzyniarza zwrotu zarobionych przed ten czas pieniędzy oraz podatków, w sumie 75 tysięcy złotych.
Piotr Skrzyniarz został powołany na przewodniczącego Rady Nadzorczej tarnowskiego MPECu pod koniec 2008 roku przez prezydenta Ryszarda Ścigałę. Problem w tym, że zgodnie z prawem, jako mąż ówczesnej wiceprezydent, nie mógł zostać nawet członkiem rady nadzorczej. Ten błąd urzędnicy magistratu mieli wyłapać dopiero na wiosnę 2012 roku i jakby nigdy nic na kolejną kadencję Skrzyniarza zastąpił sam prezydent Ścigała. Magistrat nie poinformował o sprawie MPECu i pewnie sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie lokalne media. Spółka twierdzi, że skoro Skrzyniarz został powołany do rady nadzorczej niezgodnie z prawem to mimo, że dobrze się w swojej roli sprawdził, musi oddać zarobione przez 3 i pół roku pieniądze razem z podatkami. MPEC podkreśla, że chciał odzyskać pieniądze polubownie, ale Piotr Skrzyniarz nie poczuwa się do winy. Właśnie dlatego sprawa skończyła się w sądzie. Piotr Skrzyniarz zapewniał w lokalnych mediach, że nie wiedział o wątpliwościach prawnych związanych z jego wyborem do rady nadzorczej. Podkreślał, że swoją pracę wykonywał rzetelnie, co zresztą podkreśla też sam MPEC. To, że cała sprawa wypłynęła dopiero po aresztowaniu Ryszarda Ścigały, odbiera jako nagonkę na ludzi związanych z prezydentem. Kandydaturę Skrzyniarza do rady nadzorczej MPECu zaproponował Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie, którego jest pracownikiem. Zarówno władze WFOŚiGW jak i MPECu podkreślają jednak, że sprawdzenie kandydatury Skrzyniarza pod kątem formalnym należało do prawników magistratu i skoro oni nie zgłaszali żadnych wątpliwości byli pewni, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Info: Bartłomiej Maziarz, Polskie Radio Kraków
Komentarze...