Ciepiela wyrzucił do kosza "perłę" Ścigały za 100 mln zł, czyli co w prasie piszczy
access_time 2015-01-28 09:46:55
Szybsze zabiegi dzięki nowej sali w tarnowskim szpitalu. Ile zarabia tarnowianin? Ani żyć, ani umrzeć. Hartuj się, kto może. Pieszy pod specjalnym nadzorem - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika TEMI oraz Gazety Krakowskiej.
W dzisiejszym numerze Gazety Krakowskiej można przeczytać m.in. o tym:
  • Ciepiela wyrzucił do kosza "perłę" Ścigały za 100 mln zł Po sześciu latach przymiarek miasto wreszcie zawiesza plany budowy monumentalnej siedziby. Supernowoczesny gmach tarnowskiego magistratu był jednym z marzeń byłego prezydenta miasta Ryszarda Ścigały. Po nastaniu nowej władzy projekt budowy nowego ratusza, za szacunkowo 60-100 mln zł, przechodzi jednak do historii. Na terenie byłego targowiska "Kapłanówka" nowego urzędu nikt już nie chce. Szkoda, że w ciągu kilku lat miasto wydało na ten cel około 1,4 mln zł. W projekcie tegorocznego budżetu Tarnowa co prawda widniała pozycja 50 tys. zł na kontynuację wielkich budowlanych planów, ale po autopoprawkach prezydenta Romana Ciepieli, kwota ta została wykreślona. - To definitywny koniec projektu Centrum Administracji - ucina Ciepiela.
  • Szybsze zabiegi dzięki nowej sali w tarnowskim szpitalu Profesjonalny stół zabiegowy, najnowocześniejsza aparatura monitorująca funkcje życiowe - to wyposażenie nowej sali w szpitalu św. Łukasza. Założenie karty pacjenta, potem kontakt z chirurgiem, krótka obserwacja i jeszcze tego samego dnia wypisanie pacjenta do domu. Ekspresowe zabiegi ruszyły od wczoraj w nowej sali operacyjnej w Szpitalu Wojewódzkim św. Łukasza w Tamo-wie. - Sala wykorzystywana będzie np. do operacji żylaków, laparoskopowego usuwania pęcherzyka żółciowego, czy operacji nadgarstka - wylicza Piotr Skrobisz, kierownik bloku operacyjnego tarnowskiej lecznicy. W dzisiejszym numerze Tygodnika TEMI można przeczytać m.in. o tym:
  • Ile zarabia tarnowianin? Od 6 złotych za godzinę na niewielkim stoisku w galerii handlowej po kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie w miejskiej spółce. Jednak najwięcej osób może liczyć na najniższą krajową pensję – tak zarabia się w Tarnowie. W 2013 roku w Tarnowie zarabiało się średnio 3 400 zł brutto, o tysiąc złotych mniej niż w Krakowie.
  • Ani żyć, ani umrzeć Czy człowiek jest w stanie oswoić się z najgorszym? Jest, choć nie zawsze. Grzegorz Ryba, wzięty kiedyś tarnowski architekt, człowiek sukcesu, dziś przykuty do wózka inwalidzkiego, od siedmiu lat próbuje oswoić nieszczęście, które go dopadło. Raz mu to wychodzi lepiej, raz gorzej. Sam w chwili słabości przyznaje, że na to, co go spotkało, nie ma mocnych. Ale on jest mocny przynajmniej na tyle, by trwać, walczyć o swoje i nie tracić nadziei. Choćby ostatniej.
  • Hartuj się, kto może Na radłowskim stawie, pozostałości po żwirowym wyrobisku, spotkać można zimą morsy. Nie mają tak idealnych warunków jak ich oceaniczny imiennicy, przez to może ich skóra jest cieńsza, kły nieporównywalnie mniejsze, waga niższa. Wyróżniają się za to dużą aktywnością, po kąpieli nigdy nie wylegują się na brzegi.
  • Pieszy pod specjalnym nadzorem Od pewnego czasu kilka wyznaczonych miejsc w Tarnowie regularnie jest obserwowanych przez policyjne radiowozy – oznakowane i „cywilne”. Chodzi o rejony przejść dla pieszych, w których występuje szczególne zagrożenie wypadkami. Funkcjonariusze monitorują te miejsca każdego dnia. Na baczności powinni się mieć i piesi, i kierowcy, ale przede wszystkim sami powinni pomyśleć o własnym bezpieczeństwie. Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach TEMI oraz Gazety Krakowskiej.
  • Komentarze...