Historyczny triathlon w Radłowie (FOTO)
access_time 2015-07-13 10:41:44
Dwa rekordy Polski na dystansie jednej czwartej Iron Man pobili zawodnicy, którzy najszybciej pokonali trasę triathlonu w Radłowie. Dopisała słoneczna pogoda - było ciepło, choć nie upalnie. Trasa okazała się bardzo szybka. Medycznie imprezę zabezpieczało Centrum Zdrowia Tuchów, które było także jednym ze sponsorów zawodów.
Nowi rekordziści kraju na tym dystansie to Tomasz Brembor i Kacper Adam. Zajęli oni dwa pierwsze miejsca po pokonaniu 950 metrów w wodzie, 45 kilometrów trasy rowerowej oraz 10,5 kilometra trasy biegowej. Trzecie miejsce w tej konkurencji zajął Anton Witolin z Ukrainy. Na tym dystansie startowało blisko 200 zawodników. Natomiast prawie 70 rywalizowało na dystansie o połowę krótszym. Tutaj trzy pierwsze miejsca zajęli: Mariusz Bratek, Michał Kosmowski i Kornel Żybura. Widzowie na trasie głośno kibicowali wszystkim zawodnikom. Większość uczestników triathlonu było zadowolonych z trasy. Niestety start został nieco opóźniony, przez co niektórzy nie trafili z rozgrzewką. Mimo to odnotowano bardzo dobre czasy. Kacper Adam, który zajął drugie miejsce, zwracał uwagę, że gdyby trasa do jazdy na rowerze była nieco dłuższa, udałoby się prawdopodobnie jeszcze poprawić odnotowane rezultaty. Sprzyjałoby to także poprawie bezpieczeństwa, ponieważ moment nawracania jest jednym z najbardziej newralgicznych na trasie rowerowej. W Radłowie nie udało się - niestety - ustrzec podobnych problemów. Jeden z zawodników po upadku podczas wyścigu kolarskiego doznał urazu obojczyka. Został odwieziony na Szpitalny Oddział Ratunkowy przez ambulans Centrum Zdrowia Tuchów. Na szczęście po wykonaniu szczegółowej diagnostyki przy wykorzystaniu tomografii komputerowej okazało się, że obrażenia nie są poważne i zawodnik został wypisany do domu. Dodajmy, że imprezę zabezpieczały dwa zespoły ratownictwa medycznego, na miejscu był lekarz, ponadto zorganizowano ambulatorium. Przypomnijmy, że jednym z celów imprezy była pomoc chorym na mukowiscydozę. Część pieniędzy z opłaty startowej zostanie przekazanych na konto Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Warto dodać, że mukowiscydoza jest chorobą genetyczną, która przez nadmierne zagęszczenie śluzu w organizmie zaburza pracę układów: oddechowego, pokarmowego i rozrodczego. Miejmy nadzieję, że to nie ostatnia impreza tego typu w regionie. Jak mówi Norbert Charhouli z Fundacji PRO SPORT organizatorzy dostali wiele sygnałów, że zawodnicy oczekują kontynuacji przedsięwzięcia. - Nie wykluczone, że uda nam się doprowadzić do kolejnych edycji zawodów – podsumowuje organizator.
Komentarze...