Wielkie święto piłki ręcznej, mimo porażki (FOTO)
access_time 2015-03-05 09:08:14
Szczypiorniści SPR Tarnów przegrali rewanżowy mecz ćwierćfinału Pucharu Polski z Orlenem Wisłą Płock 23 do 45. Wynik nie był jednak najważniejszy. Na trybunach hali Jaskółka zasiadło ponad 3 tys. widzów, którzy oklaskiwali nie tylko udane akcje tarnowian, ale także utytułowanych rywali.
Frekwencja na trybunach wyraźnie pokazała, jak bardzo kibice z regionu tęsknią do rozgrywanych w hali spotkań na wysokim poziomie. Tylu kibiców Jaskółka nie widziała od czasu, gdy na parkiecie hali w Mościcach odbywały się spotkania ekstraligi koszykarzy. Tarnowianie stawiali rywalom dzielny opór, ale różnicę klas było widać gołym okiem. Gdy tylko goście przyspieszali, lub wykorzystywali w ataku reprezentacyjnego obrotowego, Kamila Syprzaka momentalnie "odskakiwali" tarnowianom. Najwięcej bramek dla tarnowian zdobyli Grzesik i Dutka - po 6. Nowak i Karwowski dołożyli po 3 trafienia, Szatko - 2, a Kubisztal, Waligóra i Jewuła po 1. Najwięcej bramek dla Orlenu - po 6 zdobyli Piechowski, Zelenovic i Nikcevic. Kibice - jeszcze przed meczem - zgotowali zawodnikom owację, szczególnie głośno oklaskując brązowych medalistów Mistrzostw Świata w Katarze, którzy występują w drużynie wicemistrzów Polski: Kamila Syprzaka, Mariusza Jurkiewicza, Michała Daszka i Marcina Wicharego. Przyjezdni podkreślali wspaniałą atmosferę, jaka panowała w hali. - Aż takich tłumów mi tak ciepłego przyjęcia nie spodziewaliśmy się, ale muszę przyznać, że bardzo lubimy być tak przyjmowani (śmiech) - mówił po meczu obrotowy kadry Polski, Kamil Syprzak. Za piękny doping kibicom podziękował także trener SPR Marcin Bożek, który zaprosił wszystkich od razu na sobotni mecz ligowy, z niepokonaną dotąd Gwardią Opole. Spotkanie odbędzie się pojutrze, początek o 18. FOTO: Tomasz Schenk
Komentarze...