Odwołany wiceprezydent wciąż na liście płac urzędu, czyli co w prasie piszczy
access_time 2016-11-02 08:18:00
Przepraszam, ale w szkole biją. Bez zmian na parkingach. Odwołany wiceprezydent wciąż na liście płac urzędu. Matka Boża ugrzęzła w depozycie muzeum - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika Temi oraz Gazety Krakowskiej.
W dzisiejszym numerze Tygodnika TEMI można przeczytać m.in. o tym:
  • Przepraszam, ale w szkole biją…

Bicie, kopanie, popychanie, duszenie, organizowanie „ustawek”, klepanie uczennic po pośladkach – grupa rodziców twierdzi, że to wszystko dzieje się w Szkole Podstawowej nr 3 w Tarnowie. Dyrekcja i nauczyciele zaprzeczają, mówią o drobnych incydentach. Jaka jest prawda?

  • Bez zmian na parkingach

​Tarnowscy radni o powiększeniu obszaru strefy płatnego parkowania długo dyskutowali, ale podjęta przez nich decyzja nie spodoba się mieszkańcom, którzy o powiększenie strefy zabiegali. Radni uznali, że warto poszukać innego rozwiązania, które zaowocuje nowymi miejscami parkingowymi. Odesłali więc projekt uchwały do prezydenta Tarnowa, sugerując mu podjęcie konkretnych działań.

W dzisiejszym numerze Gazety Krakowskiej można przeczytać m.in. o tym:

  • Odwołany wiceprezydent wciąż na liście płac urzędu

Do maja Henryk Słomka-Narożański zajmował dziesiąty rok z rzędu stanowisko zastępcy prezydenta Tarnowa. Zaskakująca decyzja o jego odwołaniu przez Romana Ciepielę zwiastowała jego gwałtowne rozstanie z magistratem. Do dziś jednak Słomka-Narożański jest pracownikiem urzędu, z wynagrodzeniem jak na dawnym stanowisku (ponad 11 tys. zł brutto). Okazuje się, że na cztery dni przed odwołaniem wiceprezydenta dopadła niedyspozycja i spędził na L4 pięć miesięcy. Obecnie jest na wypowiedzeniu bez konieczności świadczenia pracy) i wykorzystuje urlop. Z listy urzędników jego nazwisko ma zniknąć dopiero na początku lutego. Niemal identyczny scenariusz towarzyszył w 2014 r. odwołaniu wiceprezydent Doroty Skrzyniarz. Stanowisko wiceprezydenta w Tarnowie jest niebezpieczne, skoro osoby, które z niego odchodzą, chorują – komentuje żartobliwie radny Jakub Kwaśny.

  • Matka Boża ugrzęzła w depozycie muzeum

Była dyrektorka szkoły przy ul. Błotnej nie doczekała umieszczenia obrazu na powrót w bramie. Zabiegi o to trwały ponad dwa lata. To była wielka sensacja w Tarnowie. Po tym, jak ktoś rozbił szybkę we wnęce bramy dawnego gospodarstwa Sanguszków, okazało się, że w środku znajduje się obraz, o istnieniu którego dotąd nikt nie wiedział. Malowidło na blasze było tak zabrudzone, że z trudem dawało się dostrzec na nim wizerunek Matki Bożej. Zaopiekował się nim Zespół Szkół Niepublicznych, który wynajmuje od miasta budynki po dawnym gospodarstwie Sanguszków i systematycznie adaptuje je pod pomieszczenia do prowadzenia zajęć z dziećmi. To właśnie staraniem byłej dyrektorki szkoły Heleny Tuckiej obraz poddano profesjonalnej konserwacji.

Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach TEMI oraz Gazety Krakowskiej.

Komentarze...