Kosztowne bohomazy
access_time 2006-05-09 17:53:02
Nawet na 100 tys. zł mogą zostać oszacowane straty wynikające z działalności 16-letniego mieszkańca Tarnowa, który od połowy kwietnia, przy użyciu farby w sprayu, zniszczył elewacje co najmniej 10 budynków.

Różne napisy, zwykle jakieś znaki, symbole, ale także wulgaryzmy, zaczęły pojawiać się na elewacjach kamienic przy ul. Krasińskiego, Malczewskiego, Mościckiego. Poszkodowana w tej sprawie została również Kuria Diecezjalna. Chociaż ustalenie personaliów "grafficiarzy" bywa na ogół trudne, tym razem się udało. Policjanci z komisariatu Tarnów Centrum zatrzymali 16-letniego mieszkańca miasta, ucznia szkoły specjalnej, który przyznał się do nietypowych malunków na ścianach domów.

 

- W jego domu znaleźliśmy puszki po zużytych sprayach. W czasie przesłuchań szesnastolatek przyznał się jeszcze do wymalowania samochodów zaparkowanych na Mościckiego - informuje Andrzej Sus, rzecznik prasowy tarnowskiej policji. - Jeśli kogoś z właścicieli aut niedawno spotkała taka sytuacja, a nie zgłosił o tym policji, prosimy o kontakt z komisariatem Centrum.

 

Rzecznik mówi też, że wszystko to, o czym mowa, działo się w ramach nieformalnej grupy subkulturowej o nazwie PG, którą 16-latek założył wraz z dwoma rówieśnikami. - Z tego, co nam obecnie wiadomo, elewacje malował sam założyciel grupy, a jego koledzy albo stali na czatach, albo kupowali w sklepach spray. Oczywiście to nie było graffiti, ale zwyczajne bohomazy, najczęściej w dwóch kolorach: czarnym i różowym. Łączne straty z tego powodu, które poniósł m.in. Miejski Zarząd Budynków, mogą wynieść w granicach 100 tys. zł. Niewykluczone, że strony poszkodowane podejmą kroki prawne w celu odzyskania tych pieniędzy. W poważnym kłopocie mogą znaleźć się wtedy rodzice chłopca. Najpierw jednak sprawa trafi do sądu dla nieletnich.

 

(ziob)

Dziennik Polski

 

www.dziennik.krakow.pl

 

 

Komentarze...