Spotkanie z Markiem Kuchcińskim
access_time 2006-11-03 00:11:06
„Przyjechałem do Tarnowa na zaproszenie pana Józefa Rojka i kolegów posłów z klubu, którzy reprezentują nas tutaj. Chcę porozmawiać o sprawach, które nas łączą - powiedział Marek Kuchciński, przewodniczący klubu PiS, na spotkaniu z dziennikarzami w Tarnowie.

Kilka dni temu w Tarnowie gościł Marek Kuchciński. Jednym z powodów jego odwiedzin było udzielenie poparcia Józefowi Rojkowi - kandydatowi na prezydenta maista Tarnowa. "Jesteśmy tutaj żeby poprzeć pana Józefa Rojka – kandydata na prezydenta miasta Tarnowa - powiedział pan Kuchciński. Pan Rojek prezentuje w swoim programie, połączenie doświadczenia z wiedzą i praktyką i z tego wypływają propozycje związane z rozwojem Tarnowa. Od roku pan Rojek jest posłem więc poznał, w jaki sposób dociera się do instytucji centralnych, z których można starać się o wsparcie samorządów. Pan Rojek odchodząc z Sejmu był oceniany jako jeden najlepiej działających posłów PiS, ale podjęliśmy taką decyzję, bo warto poświęcić się dla Tarnowa".

 

Przewodniczący Klubu PiS krytycznie wypowiedział się o dotychczasowych włodarzach miasta, twierdząc, że brakuje im doświadczenia w zdobywaniu wsparcia dla naszego miasta. Na spotkaniu przede wszystkim poruszono kwestie zwiazane z sytuacją bieżącą w kraju. Marelk Kuchciński skomentował posunięcia rządu:

 

 

„Mamy odnowioną koalicję rządowa, która mając większość będzie realizowała program - solidarne państwo. Działamy w jednym kierunku, dlatego nie zdecydowaliśmy się na przyspieszone wybory. Oprócz przyczyn politycznych oczywiście, takich jak to, że istniało niebezpieczeństwo „recydywy politycznej”, czyli powrotu do władzy Sojuszu Lewicy Demokratycznej czy Platformy Obywatelskiej przy wsparciu SLD. Lata 90-te pokazały, że nie były to dobre rządy dla Polski. Porównując okres władzy prezydenta Kaczyńskiego do poprzedniego prezydenta trzeba powiedzieć, że takiej znacznej liczby spotkań, jeśli chodzi o naszą politykę wschodnią, z premierami i prezydentami do tej pory nie było. Oczywiście skuteczność polityki zagranicznej nie ujawnia się tylko na poziomi spotkań. Trudna koalicja, jaka jest obecnie, budząca różne krytyczne uwagi, jednak uznaliśmy, ze mamy służyć państwu i rozwojowi i samorządom a mniej patrzeć z kim. Jeżeli nie udało się PO to działamy z tymi, którzy chcą z nami pracować w granicach norm".

 

Najwięcej emocji w ostatnim czasie wywołuje sprawa lustracji i sytuacja w szkołach. Pan ROjek zapytany czy Pan prezydt o podpisze ustawę lustrakcyjne stwierdził,  że nie wie.

 

„Są punkty sporne - stwierdza Marek Kuchciński. Między innymi niefortunne zapisanie tzw. osobowych źródeł informacji. Poprzez poprawki PO ta ustawa nabrała takiego kształtu, że wszystkie osobowe źródła informacji mają być ujawnione, co może spowodować, że parę milionów ludzi w Polsce, w opinii publicznej, mogą być uznane za agentów. A wiemy, że nie wszystkie osobowe źródła informacji były świadome, że są nimi w wielu przypadkach miało miejsce nieświadome nagrywanie, formułowanie raportów w oparciu o rozmowy. Nie do końca posłowie PO mają świadomość, że trzeba być ostrożnym. Proponowaliśmy, żeby spośród kilku milionów osób odnotowanych w archiwach IPN-u powinniśmy odtajnić te grupy co, do których jest prawie stu procentowa pewność, że byli świadomymi, tajnymi współpracownikami aparatu bezpieczeństwa PRL-u. Do nich zaliczamy kategorię TW czyli tajny współpracownik, czyli podpisał świadomie, składał raporty i brał pieniądze. W tym przypadku mamy inne zdanie".

 

Szczególnie ważna w ostatnim czasie jest sprawa likwidacji gimnazjów. Pan Kuchciński przyznał, że jest za powrotem do poprzedniego stanu rzeczy. "Trzeba uporządkować sytuację poprzez zaostrzenie kar dla uczniów i wprowadzenie odpowiedzialności cywilno-prawnej rodziców oraz wzmocnienie pozycji nauczyciela. Czy wracać do starego systemu oświatowego? Zbieramy informacje, bo są zdania podzielone. Przeważają poglądy, żeby gimnazja sprowadzić. Był to nietrafiony pomysł pani minister Rybackiej z SLD, który spowodował, że dzieci są wystawione na takie sytuacje, jakie ujawniane są ostatnio. Osobiście jestem za dokonaniem zmian i likwidacją gimnazjum, ale tu trzeba dokonać analiz".

 

Nie zabrakło pytania o sytuację w Zakładach Azotowych.  "Muszę zdementować tę informację, z apelem do wszystkich polityków, którzy krytycznie patrzą na decyzję Ministra Skarbu Państwa. Sytuacja jest bardzo prosta. Minister Skarbu Państwa wstrzymał negocjacje zinwestorem z powodu niskiej ceny. Bardzo krytycznie wypowiadają się dzisiaj posłowie z PO i SLD o tym posunięciu, ale przypomnę lata 90-te, gdy Janusz Lewandowski był głównym autorem programu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Program objął prywatyzacje i sprzedaż ponad 500 zakładów w Polsce i od 1994 roku był ten program realizowany. Dzisiaj mamy efekty – ponad sto firm zbankrutowało a kilka tysięcy ludzi pozostało bez pracy. Kilka miliardów złotych zostało zmarnowanych. Musimy te sprawy przystopować. Jeśli chcemy żeby „Azoty” zostały sprzedane godziwie to musimy wytargować cenę wyższą, co najmniej o 200 milionów złotych. I taki jest kierunek działań. Zakładamy, że w ciągu kilku miesięcy zostanie to sfinalizowane"

 

Marek Kuchciński skomentował również raport medialny PO. "Opinia ogólna względem mediów formułowana przez polityków powinna być wyważona. Jeżeli krytykujemy dziennikarzy a właściwie wydawców i programy, a nie samych dziennikarzy to wskazujemy konkretnie o kogo chodzi. Mam na myśli konkretny program – TVN 24 i „Teraz My”. Dwa programy – wywiad z Jackiem Kurskim i wicemarszałkiem Sejmu panem Komorowskim z PO. Porównanie tych dwóch wywiadów wskazuje na tendencyjność, czyli włączenie się do walki politycznej owych dziennikarzy a raczej wydawców po stronie jednej strony politycznej. Naszym zdaniem to podważa wiarygodność jakiegokolwiek medium. Tutaj powinna być zachowana wstrzemięźliwość a przynajmniej rozdział informacji od komentarza. Tutaj tego nie było. Względem innych mediów próbujemy zachować dystans".

 


fot. Michał Stańczyk kontakt: michalstanczyk@tarnow.net.pl

 


Komentarze...