Bezpieczny kredyt mieszkaniowy
access_time 2006-11-10 13:56:13
Odłożyliśmy trochę gotówki i zamierzamy kupić mieszkanie. Zastanawiamy się jaki bank wybrać i jaką część ceny mieszkania wziąć na kredyt. Czy warto zaciągnąć niższy kredyt wpłacając swoje oszczędności? Czy też lepszym wyjściem jest wziąć kredyt na 100% wartości nieruchomości, a swoje oszczędności przeznaczyć na inny cel?
Odpowiedzi na te pytania najlepiej można zobrazować przykładem. Zakładamy dwa warianty:
  1. Kupujemy mieszkanie warte 150 000 zł. Z własnych oszczędności bierzemy z trudem odłożone 50 000 zł, a brakującą część czyli  100 000 zł pożyczamy w banku. Kredyt bierzemy we frankach szwajcarskich na 20 lat. Dla takich parametrów możemy uzyskać kredyt z oprocentowaniem około 3,10%. Licząc ratę kredytu po przeliczeniu na złotówki otrzymamy około 582 zł. Spłacając kredyt oddamy do banku około 140 000 zł i po 20 latach mieszkanie będzie nasze.

  2. Kupujemy to samo mieszkanie warte 150 000 zł. Tym razem jednak pożyczamy 150 000 zł z banku (czyli nasze oszczędności możemy przeznaczyć na inny cel). Kredyt zaciągamy we frankach szwajcarskich na 30 lat, oprocentowanie w tym przypadku będzie wyższe i wyniesie około 3,20%. Rata po przeliczeniu na złotówki będzie wynosić około 675 zł. Równocześnie z kredytem inwestujemy nasze oszczędności w fundusze inwestycyjne. Zainwestowane 50 000 zł przez 30 lat daje nam średnio 6% rocznie. Po 30 latach mieszkanie jest nasze. Spłacając kredyt oddaliśmy do banku około 243 000 zł. Ale równocześnie 50 000 zł naszej inwestycji urosło do 300 000 zł i tyle mamy na koncie. Tyle zarabiamy jeśli stopa zwrotu wyniesie tylko 6% rocznie, ale obecnie fundusze inwestycyjne pozwalają zarobić nawet ponad 30% rocznie!
W sytuacji opisanej w punkcie drugim oprócz korzyści finansowych, jakie można uzyskać przez jednoczesne oszczędzanie wraz ze spłatą kredytu rośnie również nasze poczucie bezpieczeństwa - pojawią się kłopoty z dochodami to bez problemu uregulujemy raty z zainwestowanych pieniędzy – rosnące 50 000 zł wystarczy na długo, aby spłacać ratę w wysokości 675 zł.

Jeśli zaś nie mamy oszczędności to i rata niższego kredytu w wysokości 582 zł sprawi nam wiele problemów. Dodatkowo warto zaważyć, że przed upływem 13 lat nasza inwestycja urośnie na tyle, że będziemy mogli spłacić kredyt w całości! Tak więc, będziemy mieli mieszkanie na własność szybciej niż w pierwszej sytuacji, mimo, że kredyt jest zaciągnięty na dłużej.

Prezentowane sytuacje są tylko przykładami dwóch skrajnych rozwiązań przy zaciąganiu kredytu. Kupując mieszkanie trzeba przekalkulować rozwiązania pośrednie, czyli zainwestowanie części swoich oszczędności i przeznaczenie pozostałej części na wkład własny.

Nie ma najlepszego, uniwersalnego rozwiązania dla każdego. Każdy z nas ma inną sytuację materialną, inne zapatrywanie na kredyt, inne na sposób oszczędzania czy też oszczędzanie w ogóle, jak też inne potrzeby kredytowe.

Tomasz Kozioł - doradca finansowy firmy Expander
"Połączenie kredytu z inwestycją daje poczucie bezpieczeństwa oraz dodatkowe zalety w postaci możliwości wcześniejszej spłaty kredytu czy też, w sytuacji kiedy nie spłacamy wcześniej kredytu zarobienia pewnej, wcale nie małej, sumy pieniędzy. Niestety rzadko banki proponują takie połączenia. Dlatego też dobrym wyjściem jest zwrócenie się do doradcy finansowego i wspólne przekalkulowanie korzyści i określenie najlepszego rozwiązania."
Komentarze...