20-latek utonął w ryglickim stawie
access_time 2013-07-22 12:26:48
Policjanci z Tuchowa w niedzielę, 21 lipca, otrzymali zgłoszenie o zaginięciu młodego mieszkańca Ryglic. Ciało 20-latka zostało odnalezione przez nurków Państwowej Straży Pożarnej w jednym ze stawów na terenie Ryglic.
- 20-letni mężczyzna, który w nocy z soboty na niedzielę uczestniczył w imprezie towarzyskiej, około godziny pierwszej w nocy opuścił miejsce zabawy i udał się w nikomu nie znanym kierunku. Natychmiast po zgłoszeniu rozpoczęły się poszukiwania mężczyzny, w których uczestniczyli policjanci oraz strażacy - mówi Dawid Wojtaszek, z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie. Niestety, tego samego dnia w trakcie akcji poszukiwawczej prowadzonej przez nurków Państwowej Straży Pożarnej w jednym ze stawów na terenie Ryglic znaleziono ciało 20-latka. Przeprowadzone na miejscu czynności techników kryminalistycznych pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Tarnowie wykluczyły wstępnie udział osób trzecich w utonięciu. Trwają czynności mające na celu ustalenie dokładnego przebiegu tragicznego zdarzenia. Od początku lipca aż 78 osób utonęło w polskich wodach tylko podczas ostatniego weekendu było ich 17. Policjanci po raz kolejny przypominają o konieczności przestrzegania zasad bezpiecznego wypoczynku nad wodą. Jest kilka prostych reguł - każdy je zna, ale czy na pewno każdy ich przestrzega? Niestety wielu z nas zaczyna rozumieć ich wartość dopiero wówczas, gdy dojdzie do tragedii. Od początku lipca nad polskim morzem, w jeziorach i rzekach, utonęło aż 78 osób. Najbardziej tragiczny okazał się ostatni weekend. Od piątku do niedzieli, utonęło aż 17 osób. Do żadnego z tych zdarzeń nie powinno było dojść - żadna z tych osób nie powinna była zginąć. Niestety, w zdecydowanej większości przypadków, wina leży po stronie człowieka. Piję - nie pływam Wchodzenie do wody pod wpływem alkoholu to jedno z najczęstszych przewinień amatorów pływania. Ile razy słyszeliśmy tłumaczenia: "jednym piwem nie można się przecież upić, czuję się świetnie, jeden browar na odwagę". Takie słowa świadczą o braku rozsądku. To właśnie jedno wypite piwo może okazać się przyczyną tragedii. Każdy organizm reaguje na alkohol zupełnie inaczej. Nie zależy to jedynie od wieku, płci, masy ciała, czy zmęczenia – zależy również od temperatury powietrza. Gdy na zewnątrz robi się gorąco, znacznie chętniej sięgamy chociażby po zimne piwo. Trzeba jednak pamiętać, że na to jedno piwo, wypite np. podczas 30 stopniowego upału, nasz organizm może zareagować zupełnie nieprzewidywalnie. Na obszarze wodnym jest zarządzający Za zapewnienie bezpieczeństwa na obszarze wodnym odpowiada jego zarządca. I tak: na terenie parku narodowego lub krajobrazowego jest nim dyrektor tego parku, a na terenie, na którym prowadzona jest działalność sportowa czy rekreacyjna – osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej. Na pozostałych obszarach, za zapewnienie bezpieczeństwa odpowiada właściwy miejscowo wójt (burmistrz, prezydent miasta). Zarządzający wyznaczonym obszarem wodnym zobowiązany jest umieścić, w ogólnie dostępnym miejscu, informacje dotyczące zasad korzystania z niego, ograniczeń i sposobu powiadamiania o wypadkach wraz z numerami telefonów. Przebywając na danym obszarze wodnym musimy pamiętać o tym, że jego zarządca oczekuje od nas postępowania zgodnego z regulaminem. Jeśli nasze zachowanie wyraźnie wskazuje, że jesteśmy pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego, nie powinno nas zdziwić, jeśli nie zostaniemy wpuszczeni na teren albo zostaniemy poproszeni o jego opuszczenie. Jeżeli nie zastosujemy się do polecenia, to będzie to równoznaczne z popełnieniem wykroczenia sankcjonowanego karą grzywny. Kara grzywny zostanie również nałożona na tego, kto będąc w stanie po użyciu alkoholu, nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi w ruchu lądowym statek lub inny obiekt pływający, niebędący pojazdem mechanicznym. Wszystkie te kwestie reguluje Ustawa z dnia 28 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych (Dz. U. Nr 208, poz. 1240). Rozwaga nad wodą Niestety wciąż jest wiele osób, które chcąc schłodzić nagrzane w słońcu ciało, skaczą bezpośrednio do zimnej wody, aby się schłodzić. Taki skok może jednak nie przynieść ukojenia, a doprowadzić do szoku termicznego i zemdlenia. Gdy po opalaniu chcemy wejść do wody, należy robić to powoli, stopniowo schładzając poszczególne części ciała. Do wody nie należy wchodzić też od razu po zjedzeniu posiłku. Jeśli jesteśmy amatorami skoków do wody pamiętajmy - pod żadnym pozorem nie wolno skakać na główkę i tam, gdzie jesteśmy po raz pierwszy i nie znamy terenu. Dla własnego bezpieczeństwa nie porywajmy się na przepływanie dłuższych odcinków, jeśli nie ma możliwości aby po drodze odpocząć. Asekuracja drugiej osoby, która będzie koło nas płynęła np. łódką jest konieczna - łatwo jest przecenić swoje możliwości. Nie starajmy się za wszelką cenę udowodniać innym, jak bardzo jesteśmy wysportowani. Zwykły skurcz może przyczynić się do tragedii. Bez względu na to gdzie jesteśmy, nie zapominajmy o tym, że mając pod opieką dzieci, powinniśmy zachować szczególną ostrożność. Również nad wodą najmłodsi muszą znajdować się pod nieustannym nadzorem dorosłych. Wszyscy, którzy wybierają się nad wodę powinni znać swoje prawa i obowiązki. Aby się z nimi zapoznać warto zajrzeć do Ustawy z dnia 28 sierpnia 2011 r. o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych (Dz. U. Nr 208, poz. 1240) Przypomnijmy raz jeszcze najważniejsze zasady dotyczące bezpieczeństwa nad wodą:
  • nie wchodzimy do wody po spożyciu alkoholu - najczęściej toną osoby pijane;
  • nie kąpiemy się zaraz po jedzeniu - powinno się odczekać przynajmniej godzinę;
  • nie wchodzimy do wody zaraz po opalaniu się na słońcu - może to grozić szokiem termicznym lub utratą przytomności;
  • po wejściu do wody najpierw schładzamy okolice serca, karku oraz twarzy;
  • nad bezpieczeństwem kąpiących się dzieci zawsze musi czuwać ktoś dorosły;
  • nie próbujmy przepływać jeziora czy wypływać na otwarty akwen bez asekuracji;
  • nie skaczemy do wody z dużej wysokości - takie skoki są niebezpieczne i mogą grozić urazem głowy oraz kręgosłupa;
  • dzieci i osoby dorosłe, które korzystają ze sprzętów pływających miały na sobie założony kapok;
  • podczas skurczu mięśni nie wpadajmy w panikę. Kiedy coś takiego nam się przydarzy starajmy się wezwać pomoc. Jeśli w pobliżu nie ma nikogo, należy położyć się na plecach, spokojnie oddychać, zgiąć stopę w stawie skokowym i mocno przyciągając ją do siebie, wyprostować nogę w kolanie i starać się dopłynąć powoli do brzegu.
  • Komentarze...